Kaw's Lair Kolejny blog do marudzenia

1Sie/120

GG, F16 i „minimalizm”

Cała sprawa, do której właśnie dorzucam swoje trzy gorsze, rozpoczęła się od wpisu na blogu GG jest minimalistyczne. Oczywiście nie jest, ale GG, przyznając się do niezłej wtopy z GG 8 i 10, usiłuje teraz wszystkim wmówić, że jest. Na ten wpis zareagował Grzegorz Ułan z antywebu, porównując GG do chrome i Skype, na co Pan Rybus z GG odpisał, że to jak porównywanie F16 i ferrari. Cała sprawa w gruncie rzeczy jest całkiem zabawna, jak to zwykle z marketingiem bywa. Ale do rzeczy.

Pan Rybus zarzuca, że porównywanie GG i Chrome to jak porównywanie F16 i Ferrari (dodaje nawet odpowiedni filmik). A ja powiem tak, faktem jest, że to dwie różne rzeczy, jednak łączy je wbrew pozorom całkiem wiele. W obu da się rozmawiać z ludkami z GG, oba bazują na silnikach, których głównym zadaniem jest wyświetlanie HTML (chrome ma webkit, GG ma Gecko). W obu można wyświetlić gry. Generalnie, da się w obu zrobić to samo, nawet przesyłać pliki kontaktom z GG (dziękujemy za ggDysk), toteż, dlaczego miało by się nie dać porównać? ;)

Poza tym, GG Team wykazuje się lekką niekompetencją w swoim teście.

1.  GG wypada lepiej, pod warunkiem że zsumuje się rzeczywiste zużycie. Chrome_dzieli_bowiem_swoje_działanie_na_kilka_procesów – aby pokazać prawdziwe obciążenie przeglądarki, należy je zsumować – tylko wtedy będzie to rzetelne w porównaniu do pokazywania GG, które widnieje w jednym punkcie na liście aktywnych aplikacji, już zsumowane.

To prawda, co tam jest napisane, jednak zsumowano bzdurne liczniki. Zsumowano  "zestaw roboczy", pokazujący ile aplikacja zajmuje danych w fizycznej pamięci (RAM) wraz z tym co jest między nimi (i systemem) współdzielone. Ujmując to inaczej: jeśli zsumujemy "zestawy robocze" wszystkich aplikacji, przy założeniu, że wskaźnik "obciążenie pamięci" jest >99%, to wyjdzie nam, że wszystkie aplikacje zajmują więcej pamięci niż posiadamy RAMu. Procesy Chrome współdzielą większość pamięci (jak widać na pierwszym screenie z "testu", "prywatny zestaw roboczy" w procesach chrome to najczęściej mniej niż 50% zestawu roboczego). A co jest we współdzielonym obszarze? Głównie biblioteki systemowe, a także to, co procesy w sposób jawny mają zadeklarowane jako "shared". Co więcej, oba te liczniki i tak mają jeszcze poważniejszą wadę, pokazują ile pamięci aplikacja trzyma (tylko) w pamięci RAM. Dlaczego to źle? System może wypchnąć sporą ilość danych z pamięci do pliku wymiany, to z kolei może doprowadzić do sytuacji, kiedy nieaktywne karty Chrome (albo proces GG) będą wyglądały jak góra lodowa. Ich czubek będzie załadowany do pamięci a reszta tego, co tak na prawdę zżera aplikacja, będzie przechowywane w pliku wymiany. Tę sztuczkę wykorzystuje AQQ aby przed nieświadomym użytkownikiem ukryć swoje rozmiary.

2. Porównywanie GG z inną aplikacją, jak chociażby Chrome, mimo wszystko i tak trochę mija się z celem. GG to komunikator, a Chrome to przeglądarka. Lamborghini to samochód, a F 16 to odrzutowiec.

Po części tak, po części nie. Ze względu na to jak GG i Chrome są skonstruowane, można by powiedzieć, że Chrome napędza silnik F110-GE-100 (F16) a GG napędzany jest Lyulka AL-37FU (jeden z silników SU-37). Fajnie, że Chrome to samolot, a GG to samochód. Jeszcze fajniej, że ten samochód lata... tylko  skrzydła trochę przeszkadzają w jeździe, a i  silnik do najmniejszych nie należy, o spalaniu nie wspominając. Dlatego GG nigdy nie będzie "minimalistyczne". Musi pomieścić w sobie  wielki silnik, gecko. Gecko ze swojej natury jest pamięciożerne, nic tego nie zmieni, nawet szczere chęci całego GG Team i ekipy Mozilli. Fakt, że silnik sprawia, iż to GG lata, a może nawet  wgryza się w ziemie i buduje tunele, tylko czy tego tak na prawdę potrzeba w komunikatorze? Kwestia do dyskusji, ja nie mam szczególnie nic przeciw GG, ot program dla specyficznej grupy docelowej. Jeśli komuś odpowiada jego specyfika - niech używa. Ale wciskanie kitu jakie to ono jest "minimalistyczne" i mało zasobów wtrynia, to naciąganie rzeczywistości. Ani zbędnych modułów tegoż wyłączyć się nie da, ani jego apetytu na pamięć czy CPU (a tak, flash) ukrócić. Można tylko sprawić aby ów „minimalizm” pozorował samym tylko wyglądem.

3. Co do konkurencyjnych na polskim rynku komunikatorów – pomimo że to nadal tak samo samochody, a więc ta sama kategoria, to jednak oferujące znacznie różniące się między sobą możliwości, różne spalanie. A większe nieco spalanie nie wynika przecież z tego, że projektanci i inżynierowie wsadzili na siłę pod maskę za duży silnik na złość kierowcy. Lecz zrobili to dlatego, że zaprojektowali nowy model pod szersze drogi, korzystając z nich zaprojektowali to, co jeszcze parę lat temu było niemożliwe

I to dla odmiany, całkiem prawdziwa prawda, szkoda tylko, że te drogi w Pl. nie są tak szerokie, jakby ludzie tego chcieli.

Gecko nie jest natywne na Macu, na Linuksie też nie bardzo, a tam (mac), w obciążaniu pamięci i CPU, bije jeszcze większe rekordy (o rozmiarze instalatora nie wspominając). Ja jak zwykle się nie znam i wierzę w natywne programy na daną platformę, zamiast w chodzenie na skróty za pomocą QT albo Gecko.

Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Leave a comment

Brak trackbacków.